Zauważyłeś, że osoba z twojego otoczenia chodzi podenerwowana? Wszystko leci jej z rąk? Zmienił się jej punkt widzenia, czy też zaczęła bardziej optymistycznie - niż zwykle, patrzeć w przyszłość? Nie martw się, to tylko stan zakochania.
14 lutego to dzień wszystkich zakochanych. Jak to się dzieje, że w momencie, kiedy zaczynamy darzyć drugiego człowieka głębokim uczuciem, stajemy się zupełnie innymi ludźmi? Tracimy zmysły, ogarnia nas szaleństwo, jesteśmy w stanie zrobić wszystko, żeby tylko sprawić przyjemność ukochanej osobie?
Z psychologicznego punktu widzenia, zakochanie jest rozpatrywane nawet w kategoriach choroby umysłowej. Od tego wszystko się zaczyna. Św. Walenty to nie tylko patron wszystkich "trafionych strzałą Amora", jest on również opiekunem ludzi chorych psychicznie.
mówi Anna Zmysłowska - psycholog z poradni psych.-pedag. nr 2 w Bydgoszczy
Stan zakochania sprawia, że zmienia się aktywność naszego mózgu. Przypomina ona nawet aktywność mózgu osoby, która zażywa narkotyki.
dodaje Anna Zmysłowska
To wyjaśniałoby te nieprzespane noce, bo na przykład nie dostaliśmy odpowiedzi na sms-a, w którym zaproponowaliśmy spotkanie. Ludzki organizm, pod wpływem zakochania jest również bardzo podatny na stany depresyjne. Może do nich doprowadzić nawet krótkie spóźnienie ukochanej osoby na randkę. Takie sytuacje są odpowiedzialne za gwałtowny spadek serotoniny w naszym organizmie.
Jak widać zakochana osoba musi się sporo namęczyć.
Pomimo tego, z pewnością każdy pragnie kochać i być kochanym w swoim życiu.
Należy również pamiętać, że miłość ma różne fazy, ale zakochanie jest bez wątpienia jej pięknym początkiem.
[JŚ]
Każdy dzień i pora jest dobra do tego, aby powiedzieć drugiej ukochanej osobie, że się ją kocha. Walentynki to tylko jedna z okazji aby to zrobić, tak samo jak noc świętojańska.
Choć w tradycji ludowej to w noc świętojańską ludzie wyznawali sobie miłość, a nie często były owoce miłości, 9 miesięcy później, taki mały fajny dzidziuś. Dziewice puszczały wianki i oddawały się swoim ukochanym w miłosnym splocie.
To właśnie noc świętojańską, tj. noc 21 na 22 czerwca nazywa się świętem Kupały.
Koza piekna tradycja... raz bylem za dzieciaka i prawie zaryczany polecialem do domu :D chodzi nawalona wiara w bialy dzien i dzieci bije. Mam traume z dziecinstwa, koza jest złem :)co w tym zabawnego, gdy ktos kogos biczem leje ;P
wez z tymi przywolowkami, porazka. raz bylem zobaczyc co to w ogole jest pare lat temu i bylem w szymborzu cale 3min zal.pl Jak sie naje**ie to tez tak moge krzyczec z czego nikt nic nie rozumie i robic z siebie idiote
mtv_ziomek gdyby powiem ci tak gdyby nie te zydy z batami to i moze piekna tradycja a isc po to zeby dostac batem przez d**** lub inne czesci ciala to ja mam gdzies ta tradycje... moze gdyby przed wyjsciem z autobusu IZCH dmuchali w baloniki to by ich nie wypuscili na ulice przeciez niedzwiadek to rok w rok zajezdza bryndą
walentynki czyli kicz.
jeden wielki syf marketingowy.kawiarnie,kina,kwiaciarnie itd zarabiają.
jak może być święto miłości ?! miłość okazuje się codziennie więc po cholere to komu...
Ziomek nie przesadzaj. Ze mną studiują ludzie z Suwałk, Katowic, Szczecina, Gryfina, Bytowa, Ostrołęki, Ostródy i wielu innych odległych miast i nie słyszeli o czymś takim jak koza:) Nawet gdy kiedyś wspomniałem coś koleżance z Konina o tej tradycji to z niewiedzy pokiwała tylko głową i się zaśmiała. Tradycja piękna, typowo kujawska, ale niestety zamierająca.
Portal internetowy Ino-online.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść prezentowanych opinii. Użytkownik dokonujący wpisu na łamach portalu, może ponieść za jego treść odpowiedzialność cywilną bądź karną.