fot. FotoJasik
Który miesiąc jest najlepszy na ślub?
Odpowiedzi na to pytanie może być co najmniej dwanaście i wydaje się, że to sprawa indywidualna. Ze statystyk jasno jednak wynika, że najwięcej małżeństw jest w Polsce zawieranych w sierpniu, choć jeszcze niespełna 30 lat temu górą był zupełnie inny miesiąc. Kiedyś przeszkodą dla ślubów latem były żniwa, dziś z kolei są doskonałym motywem na poślubną sesję.
2017-11-26, 15:05



W 2016 roku w kujawsko-pomorskim w sierpniu zawarto najwięcej, bo 1 841 małżeństw. Na drugim miejscu w tym zestawieniu znalazł się wrzesień z liczbą 1 557, a na trzecim czerwiec, w którym sakramentalne "tak" powiedziało sobie 1 527 par. Najmniej, bo tylko 210 ślubów odbyło się w lutym.

Lato rządzi...

Duża popularność miesięcy letnich wynika przede wszystkim z klimatu, w którym żyjemy. Mając do dyspozycji termin w sierpniu albo w lutym, zdecydowana większość bez zastanowienia wybrałaby właśnie środek lata. Gorące promienie słońca, wymarzone, kolorowe kwiaty, wszechobecna zieleń drzew, późno zapadający zmrok. A może temperatury na minusie, szary, krótki dzień, plucha i błoto w drodze do kościoła? Dla wielu osób wymarzony obraz dnia własnego ślubu jest bliższy temu pierwszemu opisowi, co odzwierciedlają statystyki. Bardzo popularny wrzesień, poza z reguły sprzyjającą aurą, ma jeszcze jeden plus. Młoda para, która tuż po ślubie zamierza wybrać się na wymarzoną podróż, we wrześniu powinna zapłacić za nią mniej, niż chociażby w sierpniu.

...ale zimą też się da.

Nie można jednak zaryzykować stwierdzenia, że ślub w zimie nie ma żadnego sensu, bo tutaj również znajdą się plusy. Znacznie łatwiej o wolną salę, czy fotografa w listopadzie albo styczniu, niż w sierpniu, czy we wrześniu. Za niektóre ślubne usługi poza sezonem zapłacimy mniej, niż w jego szczycie. Zimą standardową limuzynę możemy zamienić na konie i sanie. Tutaj warunkiem jest jednak spora ilość śniegu, co ostatnio w naszym kraju nie zdarza się często. Jeśli dopisze nam szczęście i trafimy na delikatnie prószący śnieg oraz słońce, taka sceneria może być równie malownicza, jak letnia. Coraz częściej śluby i wesela organizowane są w Święta Bożego Narodzenia. Nic nie stoi na przeszkodzie, by w repertuarze orkiestry znalazło się wtedy kilka kolęd, które zaśpiewane w licznym gronie nabiorą wyjątkowego charakteru.




O wpływie starożytnego Rzymu...

Przy wyborze miesiąca ślubu spora grupa osób kieruje się również przesądami. Ten chyba najpopularniejszy mówi o tym, że w nazwie miesiąca musi znaleźć się litera "r". Inny dość stanowczo zniechęca do ślubów w maju - "w maju ślub, szybki grób". Jak się okazuje, ten drugi przesąd może mieć swoje korzenie w... starożytnym Rzymie.

- Unikano zawierania małżeństw w maju. To stara tradycja, której korzenie sięgają być może starożytnego Rzymu. Witold Klinger napisał: "U starożytnych Rzymian cały miesiąc maj miał znaczenie pory złowróżebnej, kiedy pod groźbą rychłej śmierci nie wolno było zawierać małżeństw, - zabobon, który dotąd nie stracił swej siły dla wielu ludów Europy". (Klinger Witold, "Doroczne święta ludowe a tradycje grecko-rzymskie", Kraków 1931) - mówi portalowi Inowroclawianka.pl Robert Piotrowski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Dlaczego kwiecień był kiedyś tak popularny?

Porównując popularność wybranych miesięcy pod kątem zawarcia małżeństwa w latach 1980 i 2016 widać, że trendy się zmieniają. Blisko 30 lat temu najbardziej popularny był kwiecień, zdecydowanie przeważając nad drugim październikiem i trzecim czerwcem.

- Dlaczego kwiecień spadł w rankingach popularności? Prawdopodobnie ze względu na zmianę sposobu pracy. Z tego, co się orientuję, obecnie najpopularniejsze miesiące do zawarcia ślubu, to te przypadające latem, a chyba największą popularnością cieszy się sierpień. Myślę, że było to jeszcze w latach 80 XX wieku nie do pomyślenia, chociażby ze względu na żniwa. Mimo wszystko na terenach wiejskich był to czas wytężonej pracy. Dlatego odsetek ślubów i wesel w tym okresie mógł być niższy niż obecnie, natomiast wyższy chociażby w okresie wielkanocnym (w tym, w miesiącu kwietniu). Potwierdzenie tego przypuszczenia można odnaleźć w pracy prof. Teresy Dunin-Karwickiej pt. "Rola tradycji w kulturze wsi kujawskiej". Otóż: "Dawniej wesela odbywały się najczęściej na jesieni, po żniwach w okresie karnawału oraz na Wielkanoc. Unikano ślubów w maju". Myślę, że właśnie w dawnej tradycji (jak wspomniałem uwarunkowanej rytmem roku, prac gospodarczych i rokiem liturgicznym, a także przesądami) i jej obecnym zaniku należy dopatrywać się zmian popularności pewnych miesięcy - dodaje Robert Piotrowski z UMK.

Obecnie kwiecień spadł na szóste miejsce, będąc prawie dwukrotnie mniej popularnym, niż lider zestawienia, czyli sierpień. Stosunkowo więcej ślubów niż obecnie w 1980 roku zawierano również w okresie zimowym. Dziś zdecydowanie króluje lato.

To w końcu jaki miesiąc wybrać?

Choć według statystyk, przesądów i innych argumentów najlepszy na ślub wydaje się sierpień, to tak naprawdę nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, w którym miesiącu najlepiej zawrzeć małżeństwo. Każda młoda para ma swoje własne upodobania, którymi powinna się kierować. [MJ]

Artykuł powstał we współpracy z FotoJasik - Fotografia ślubna Inowrocław Bydgoszcz Toruń.