fot. archiwum autorki
Żyje z pasji. Kasia Ogórek i jej "zrób to sam"
Jej blog DIY, czyli "zrób to sam" jest jednym z największych i najpopularniejszych tego typu blogów w Polsce. "Twoje DIY" odwiedza co miesiąc ponad 100 tys. internautów, a jego autorkę - pochodzącą z Inowrocławia Kasię Ogórek, niejednokrotnie nazywano już "Królową DIY".
2017-11-29, 19:16



Ma swoje miejsce w sieci, jednak Kasię zobaczyć można było również w popularnych telewizyjnych programach śniadaniowych czy w prasie branżowej i ogólnopolskiej. W księgarni natomiast znajdziecie książki - "Twoje DIY krok po kroku zrób to sam", której Kasia jest autorką oraz "Macierzyństwo bez photoshopa", której jest współautorką. Jak sama przyznaje - nie boi się wyzwań, a swoją pasją stara się zarażać innych.

Zawodowo influencerka - prowadząca bloga Twoje DIY, a prywatnie mama i żona. W krótkiej rozmowie z nami, Kasia Ogórek opowiada o tym, jakie to szczęście mieć w życiu pasję...

Jakie są okoliczności powstania - teraz już najpopularniejszego w Polsce - bloga DIY?

Kasia Ogórek: 5 lat temu szukałam nowej zawodowej drogi, a mając zbyt dużo czasu oddawałam się namiętnie swoje pasji, czyli handmade. W pewnym momencie wpadłam na pomysł, aby pokazywać to, co robię z opisami w Internecie. Założyłam bloga na bezpłatnej platformie i tak się zaczęło. Kompletnie nie wiedziałam, że może to być moją pracą. Kiedy dostałam pierwszą propozycję współpracy, bardzo się zdziwiłam. Jednak wtedy zaczęła we mnie kiełkować myśl, że może trzeba to rozwijać i na to postawić. To był strzał w dziesiątkę.

Początki bywają trudne... Czy trudno było zaistnieć w Internecie?

Kasia: Początki zawsze są trudne. Bardzo dużo się uczyłam na temat pisania i tworzenia bloga, bo strona techniczna jest tak samo ważna jak to, co widzą czytelnicy. Uczyłam się fotografii, grafiki, montażu, wiele godzin i nocy na to poświęciłam. Niestety, ale blogów mamy 6 milionów w Polsce, a tylko setka jest znacząca. Mam to szczęście być w pierwszej pięćdziesiątce najpopularniejszych blogów w Polsce i tylko ja i moja rodzina wiemy, ile temu poświęciłam.

Skąd w ogóle taka pasja - "zrób to sam"?

Kasia: Pasje albo się ma lub nie. Moja zdecydowanie była ze mną od dziecka, a z czasem zaczęła mi się bardzo przydawać ta umiejętność "zrób to sam". Urządzanie pierwszego mieszkania, szycie czapeczki dla dziecka, czy pokrowców na stare fotele przy małym budżecie było bardzo ważne dla mnie i umiałam to zrobić. "Zrób to sam" to moje największe hobby, a zarazem praca.

Jakie są plusy i minusy sytuacji, w której pasja staje się pracą?

Kasia: Przede wszystkim to jest wyjątkowe kiedy na pasji można zarobić. Mnie zdecydowanie to odpowiada. Jednak ogólnie prowadzenie działalności jest trudne, a wolny zawód tym bardziej. Nigdy nie wiadomo czy będzie praca w następnym miesiącu i jakie będą zarobki. Tak było u mnie na początku. Teraz mam dużą swobodę finansową, a pracę mam na kilka miesięcy do przodu. Jako freelancer muszę umieć dobrze organizować czas i nie zwalniać tempa. To nie jest praca dla każdego.

Czy poza pisaniem bloga jest też miejsce na inne pasje?

Kasia: Oj tak. Myślę, że ogólnie blogerzy to ludzie z dużym potencjałem i wieloma pasjami. Dlatego tak potrafimy się angażować. U mnie od dziecka króluje czytanie i to się chyba już nigdy nie zmieni, ale moim ostatnim odkryciem jest joga i to jej poświęcam kilka wieczorów w tygodniu. Uwielbiam pielęgnować ogród i dyndać na hamaku. Rodzinnie uwielbiam podróżować.

Inspiracja - skąd ją czerpać? Każdy jest inny, a co nakręca Kasię Ogórek do działania?

Kasia: Mnie wiele rzeczy inspiruje. Często same przedmioty. Szyszka znaleziona w lesie, stare krzesło, słoik. To im daję nowe życie, a przy okazji pokazuję, jak można spędzać wolny czas. Internet jest wielką skarbnicą pomysłów z całego świata. Ja też z tego korzystam.

Największy sukces lub porażka?

Kasia: Porażka? Nie znam takiego pojęcia. Jak się coś nie udaje, to trzeba ćwiczyć i powtarzać, aby się udało. Sukces też ma wiele imion. W blogowaniu zdecydowanie cieszy mnie to, że Twoje DIY jest największym i najpopularniejszym blogiem "zrób to sam" w Polsce, prywatnie, że mam pracę marzeń, świetnie zarabiam i mogę spełniać swoje marzenia. Jednak dla mnie największym sukcesem jest to, że jestem szczęśliwa.

Jakie to uczucie być nazwaną "Królową DIY"?

Kasia: Raz, drugi ktoś mnie tak nazwał w wywiadach i artykułach na mój temat, a przydomek się do mnie przykleił. Bardzo miło być tak nazywanym, ale nie przywiązuję się do tego przydomku. Zawsze robię swoje i idę przed siebie.

Dziękujemy za rozmowę.