fot. FotoJasik
Jakie miejsce jest najlepsze na ślubną sesję?
- Tylko nie w Solankach! - słyszą często fotografowie młodych par z Inowrocławia. W takim razie morze, góry? Wybór nie jest prosty, bo możliwości jest wiele.
2017-12-05, 09:50



Minęły już czasy, gdy świeżo upieczona para młoda siadała na krześle w studiu fotograficznym, pozowała przed obiektywem na tle i na tym kończyła się jej przygoda z poślubną sesją zdjęciową. Dziś nowożeńcy zdecydowanie wolą zdjęcia w plenerze, nierzadko nietypowym i zaskakującym.

Dlaczego nie w Solankach?

Solanki tu, Solanki tam, o Parku Solankowym mówi się w Inowrocławiu dużo, często się do niego chodzi. Jest po prostu zbyt popularny i "oklepany", żeby jeszcze robić w nim zdjęcia. Takimi argumentami kieruje się większość młodych par, którym ta lokalizacja nie odpowiada. Mowa o parach z Inowrocławia, bo preferencje tych z pobliskich miejscowości są już nieco inne. Nowożeńcy z Kruszwicy, Janikowa, czy Pakości wybierają Solanki częściej, niż inowrocławianie. Dla nich to miejsce nie jest tak "oklepane".

Czy ten najpopularniejszy w mieście park naprawdę nie nadaje się na miejsce ślubnej sesji? Oczywiście, że się nadaje. Wszystko zależy od fotografa i samej młodej pary, ale nie warto wybierać go na siłę. Jeśli "młodzi" nie będą do końca przekonani, że wybrali właściwe miejsce, to prawdopodobnie w negatywny sposób odbije się to na efektach takiej sesji.

Najbardziej popularne miejsca

Wśród często wybieranych przez młode pary lokalizacji są różnego rodzaju parki. Tych w naszym regionie jest całkiem sporo. Najlepiej, gdy krajobraz dodatkowo urozmaicają nawet niewielkie zbiorniki wodne. Dodatkowym atutem może być starodawny dworek, czy pałacyk. Sesje zdjęciowe w takich miejscach można wykonywać o każdej porze roku. Poza najbardziej oczywistym latem, taka sceneria będzie pięknie wyglądać zarówno jesienią, jak i zimą.

Pary młode, którym nie przeszkadzają dłuższe podróże, mają znacznie większe możliwości wyboru. Tutaj postawić można chociażby na morze, lub góry. Spośród tych dwóch charakterystycznych miejsc, nowożeńcy z Inowrocławia i okolic częściej wybierają tę pierwszą opcję. Sesja ślubna nad morzem, jeśli jest zrealizowana z pomysłem, może być doskonałym wyborem. W tym przypadku warto postawić jednak na cieplejsze miesiące w roku. To z kolei niesie za sobą problem w postaci dużego tłoku na plażach. Jeśli jednak będziemy mieli szczęście albo odpowiednią wiedzę, w jakich miejscach turystów będzie najmniej, ślubne zdjęcia w odcieniach złotego piasku, błękitnej wody i czerwonego, zachodzącego słońca zauroczą każdego, kto na nie spojrzy.

Na jeszcze bardziej spektakularne ujęcia można liczyć w górach. Para młoda w garniturze i białej sukni na tle malowniczej Doliny Pięciu Stawów albo Morskiego Oka - takie zdjęcia robią wrażenie, ale wymagają dużego poświęcenia zarówno ze strony młodej pary, jak i fotografa. Nie ma jednak rzeczy niemożliwych i jeśli sesja w górach zostanie odpowiednio przemyślana, jest do zrobienia.

Jeśli nie chcemy daleko jechać, ale Solanki nadal nie wchodzą w grę

Morze i góry są za daleko? To może sesja w Kruszwicy, Pakości albo Janikowie? Na pierwszy rzut oka trudno dostrzec w tych miejscowościach coś atrakcyjnego pod względem ślubnej sesji, ale to tylko pozory. Wystarczy nieco zboczyć z głównej drogi, znaleźć mniej popularne miejsce i całkiem nieoczywista lokalizacja okazuje się interesująca.

Dość popularne wśród młodych par z Inowrocławia i okolic są pobliskie kamieniołomy ze względu na nietypowy krajobraz. Połączenie w postaci skał, wody i drzew zawsze atrakcyjnie wygląda na zdjęciach. Jeśli wybierzemy odpowiednią porę roku, warto wybrać się na wieś. Fotografie pary młodej w rzepaku, lawendzie albo makach mogą naprawdę robić wrażenie.

Czym kierować się przy wyborze miejsca?

Warto pamiętać, że sceneria tak naprawdę nie jest najważniejsza, bo przede wszystkim liczy się Para Młoda. Jeśli ta w odpowiedni sposób odegra swoje role, z pozoru mało interesujące miejsce może zmienić swoje oblicze. Oczywiście niezbędne są też odpowiednie umiejętności fotografa. Dobrze, jeśli lokalizacja plenerowej sesji zdjęciowej w jakiś sposób będzie związana z historią młodej pary. Może warto wrócić do miejsca, gdzie się poznali? Dworzec autobusowy? Szkoła? Nawet jeśli będzie to tylko kilka ujęć, zawsze powrót do takich fotografii wywoła dodatkowe emocje. A może zarówno pani, jak i pan młody mają wspólne zainteresowania? Zdjęcia na piłkarskim boisku dla zapaleńców futbolu albo z nietypowym samochodem dla fanów motoryzacji mogą być ciekawym urozmaiceniem ślubnego albumu.

Wśród innych, bardziej nietypowych pomysłów na ślubną sesję plenerową są m.in. centrum dużego miasta, ruiny zamku, deszcz, opuszczona fabryka, łódka, nurkowanie, skansen, inny kraj, czy przestworza (np. w balonie).

Zanim zapadnie ostateczna decyzja co do wyboru miejsca na plenerową sesję ślubną, warto wcześniej spokojnie ją przemyśleć i porozmawiać o niej ze swoim fotografem. Ważny jest wybór odpowiedniego miesiąca, dnia tygodnia, a nawet pory dnia, bo każda z tych składowych ma znaczenie. Przeciwnicy starannego planowania mogą z kolei wsiąść w samochód i razem ze swoim fotografem ruszyć przed siebie w poszukiwaniu nieodkrytych, nowych miejsc. Jeśli dopisze im szczęście, efekty mogą być zaskakujące. [MJ]

Artykuł powstał we współpracy z FotoJasik - Fotografia ślubna Inowrocław Bydgoszcz Toruń.