fot. FotoJasik
3 lata czy 3 miesiące? Planowanie ślubu
Ogrom spraw do załatwienia podczas planowania tego jednego, wymarzonego dnia, skłania wiele par młodych do rozpoczęcia przygotowań już kilka lat wcześniej. Po przeciwnej stronie znaleźć można z kolei osoby, które potrafią zorganizować swój ślub w 2-3 miesiące. Która opcja jest zatem lepsza?
2017-12-17, 13:48



Zarówno 3 lata, jak i 3 miesiące to terminy w pewnym stopniu skrajne, ale takie też się zdarzają. Okres, jaki para młoda daje sobie na przygotowania, w dużym stopniu zależy od indywidualnych upodobań. Osoby, które lubią spokojne planowanie i chcą mieć dopięte wszystko na ostatni guzik na długo przed datą ślubu, zdecydują się rozpocząć załatwianie niezbędnych spraw co najmniej półtora, dwa lata wcześniej.

Dzięki temu łatwiej będzie znaleźć najlepszą salę w dogodnym terminie. Bez większych problemów zarezerwujemy też orkiestrę, fotografa i zadbamy o wystrój kościoła. Przymiarki wymarzonej sukni będą odbywać się "na spokojnie", a z przejrzeniem setek wzorów obrączek nie będzie trzeba się śpieszyć. Jeśli dużo pracujemy, to dzięki rozpoczęciu przygotowań wcześniej, łatwiej będzie nam pozałatwiać niezbędne sprawy urzędowe, czy skończyć kurs przedmałżeński w kościele. Planowanie ślubu z kilkuletnim wyprzedzeniem ma też swoje minusy. Niemałą część kosztów będzie trzeba ponieść znacznie wcześniej. Z kolei wpłaconych za różne przedmioty i usługi zaliczek, raczej już nie odzyskamy.

Równie dobrze ślub można zorganizować też w 2, czy 3 miesiące, a jeśli wszystko zostanie odpowiednio przemyślane, goście weselni nawet nie zorientują się, że impreza, na której tak świetnie się bawią, została zorganizowana na szybko. Nie ma się jednak co oszukiwać, że dzwoniąc na wybraną salę weselną na 3 miesiące przed wybraną datą ślubu zastaniemy wolny termin. W tym przypadku to raczej para młoda musi się dostosować do wolnych dat, jakie zostaną jej zaproponowane. Jeśli narzeczeni nie muszą pobierać się w sierpniowe, sobotnie popołudnie, a zadowoli ich listopadowy piątek, wolną salę znajdą znacznie łatwiej. Szczęściarze mogą wykorzystać najbliższy termin, który ktoś zarezerwował znacznie wcześniej, a teraz z niego zrezygnował.

Na pewno trudniej będzie też o ustalenie daty ceremonii, a także znalezienie fotografa, kamerzysty, czy orkiestry. Sprawę znacznie ułatwić może internet. Oferta usług weselnych w sieci jest na tyle szeroka, że przy odrobinie szczęścia i wytrwałości nawet na krótko przed ślubem na pewno znajdziemy wszystko, co potrzebne. Warto pamiętać, żeby odpowiednio wcześniej wysłać gościom zaproszenia. Miesiąc przed ślubem powinien wystarczyć.

- Nasze przygotowania do ślubu rozpoczęliśmy dwa lata przed rezerwując salę. Jeżdżąc po weselach mniej więcej wiedziałam która sala jak wygląda i tak upatrzyłam sobie tę, którą wybraliśmy. Oczywiście tak jak zaręczyny były zaskoczeniem i niespodzianką dla rodziców, tak data ślubu również miała taka być. Dlatego pojechaliśmy podpisać umowę i w sylwestra o północy oznajmiliśmy kiedy spotkamy się na naszym weselu. Garnitur, czy suknia już dawno były w głowie, więc z tym nie było większego problemu. Damian pół roku przed pojechał do salonu wybrać garnitur, a ostateczne poprawki i tak były przed samym weselem. Ja z suknią miałam trochę więcej zamieszania, ponieważ marzyła mi się suknia od projektantki, więc trochę więcej musiałam się nagimnastykować - mówi nam Izabela Bachusz, która wzięła ślub w tym roku.

- W związku z tym, że dorabiam w gastronomii, z tym też nie było problemu. Katering był zamówiony od razu, orkiestra też, ponieważ byli to nasi dalsi krewni, którzy już kiedyś grali u nas na imprezie i stwierdziliśmy że lepiej postawić na sprawdzone źródło, niż kogoś obcego, kogo nie znamy. Książki były zamówione dużo prędzej, natomiast wczasy oczywiście w czerwcu przed weselem. Ksiądz i wszelkie formalności załatwiane były w roku wesela. Fotografa szukałam w internecie kierując się wymaganiami, które miałam wobec niego bodajże rok prędzej. Obrączki oczywiście pojechaliśmy szukać na targi ślubne, chociaż w głowie i tak mieliśmy już swój wzór. To było pół roku przed weselem - dodaje nasza rozmówczyni.

Zarówno ślub zaplanowany 3 lata, jak i 3 miesiące wcześniej, może być udany. Wszystko zależy od odpowiedniego planowania i osobistych upodobań młodej pary. Każde z rozwiązań ma swoje plusy i minusy, ale żadne nie jest lepsze od drugiego. [MJ]

Artykuł powstał we współpracy z FotoJasik - Fotografia ślubna Inowrocław Bydgoszcz Toruń.